Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beat 'em up. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beat 'em up. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 stycznia 2014

Spider-Man - Lethal Foes - Recenzja

Człowiek pająk.
Od swojej premiery w 1962 roku Spider-Man został jednym z najpopularniejszych super bohaterów ze stajni Marvela a jego przygody były wielokrotnie ekranizowane zarówno w formie filmu jak i serialu animowanego. Na fali popularności tematu powstało wiele gier a jedną z nich jest właśnie Amazing Spider-Man – Lethal Foes, która niestety jest ekskluzywna produkcją dla konsoli Super Famicom i niestety nie została wydana nigdzie poza Japonią nie licząc wszystkich pirackich kopii. Gra inspirowana jest serią komiksów The Lethal Foes of Spider-Man.

Na pomoc Nowemu Jorkowi.
Cała fabuła zarówno w grze jak i komiksie opowiada o walce Spider-Mana z zjednoczonymi siłami wszystkich jego przeciwników wliczając w to wszystkie klasyczne postacie takie postacie jak Reptile, Beatle czy Green Goblin etc. Naszym zadaniem jest pokonać wszystkich złoczyńców niszczących Nowy Jork. Gra jest typowym Beat’ em upem, lecz poza tradycyjnym chodzeniem w lewo i prawo mamy także możliwość huśtania się na pajęczynie i chodzenia po ścianach. Przemieszczania się dzięki sieci jest na prawdę płynne i przyjemne a dzięki temu, że możemy wystrzelić sieć będąc w powietrzu będziemy mogli często omijać denerwujących przeciwników i udać się prosto do bosa. Dzięki zastosowaniu tych pomysłów uważam, że ta produkcja jest najlepszą grą opowiadającą o przygodach człowieka pająka z biblioteki gier na konsole SNES. Poza huśtaniem nasz pająk ma także możliwość strzelanie siecią jak z pistoletu oraz równie dobrze może walczyć wręcz i jest to najefektowniejszy sposób walki z przeciwnikami. Miłym dodatkiem są hasła, które zastępują zapis gry a dostajemy po każdej wygranej walce z bossem.

Grafika i dźwięk.
Cała oprawa graficzna wygląda naprawdę genialnie. Zarówno wszystkie elementy otoczenia jak i przeciwnicy wyglądają jak element klasycznego komiksu pióra Stana Lee. Wszyscy bossowie swoim wyglądem przypominają zarówno klasyczny komiks jak i kreskówkę emitowaną kiedyś na Fox Kids, więc wszystkim fanom serialu z lat dziewięćdziesiątych grafika w grze na pewno przypadnie do gustu. Co do ścieżki dźwiękowej to stoi ona na bardzo przyzwoitym poziomie i zarówno muzyka jak i odgłosy walki są bardzo przyjemne i nie rozpraszają.

Reasumując.
Moim zdaniem gra Spider-Man – Lethal Foes jest zdecydowanie najlepszą gra opowiadającą o przygodach człowieka pająka dostępną na konsole SNES. Klasyczna grafika, prosty gamplay i możliwość huśtania się na sieci sprawia, że ten tytuł naprawdę wciąga na długie godziny i nieraz chce się do niego wracać. Szkoda tylko ze jedyną możliwością zdobycia kopi tej gry jest ściągnięcie jej z internetu lub kupienie na Ebay za 60$.

Grafika: 9/10
Muzyka: 7/10
Gameplay: 9/10
Średnia: 8.3/10

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Golden Axe

Epicka przygoda.
Na konsole Sega Genesis powstało wiele gier inspirowanych tytułami z konsol Arcade, między innymi masa beat 'em upów. Jednym z lepszych gier z tego gatunku jest właśnie Golden Axe. W grze wcielamy się w jednego z trzech walecznych średniowiecznych bohaterów, którzy stają do boju przeciwko plugawym siłą zła.

Jak nie mieczem to toporem.
Rozgrywka jest prosta jak budowa cepa: musimy iść cały czas w prawo pokonując nacierające chordy wrogów. Tak jak wcześniej pisałem w grze mamy do dyspozycji trzech bohaterów: krasnoluda, barbarzyńcę i amazonkę. Krasnolud jest najsilniejszy w walce wręcz, ale ma słabe zaklęcia, amazonka posiada najpotężniejsze czary, ale słabo sobie radzi w bezpośredniej walce a barbarzyńca jest gdzieś pomiędzy nimi.  Do walki z przeciwnikami używamy broni białej i czarów. Broń białą mamy od początku gry, jest to miecz lub w przypadku krasnoluda topór, w trakcie gry statystyki tych broni nie zmieniają się oraz nie mamy możliwości zmiany uzbrojenia. Jeżeli chodzi o czary każdy z bohaterów ma inny zestaw zaklęć, ale żeby ich używać musi zdobyć w grze niebieskie buteleczki, które symbolizują mane a ich ilość widzimy na czerwonym pasku na gurze ekranu. Im więcej many posiadamy tym potężniejszych czarów możemy użyć. Niebieskie buteleczki zyskujemy, gdy atakujemy niebieskie krasnale czasami pojawiające się w grze miedzy bitwami. Poza paskiem many na ekranie widać także drugi niebieski na dole ekrany symbolizujący stan zdrowia naszego bohatera. Żeby odnowić zdrowie naszego bohatera musimy zdobyć zieloną buteleczkę, która wypada z bardzo rzadkich zielonych krasnoludków. Poza konwencjonalnymi sposobami zabijania wrogów mamy także możliwość dosiadania jednego z czterech wierzchowców. Mamy do dyspozycji trzy rodzaje ziejących ogniem dinozaurów i żółtą chodzącą na dwóch nogach rybę(to moje jedyne skojarzenie).  Jeżeli chodzi o samą rozgrywkę to jest ona bardzo przyjemna, dzięki czemu zabijanie chord przeciwników daje jeszcze więcej frajdy. Co do poziomu trudności to jest on wysoki, przez co jeżeli chcemy przejść grę będziemy musieli trochę potrenować.

Coś dla oka, coś dla ucha.
Co do ścieżki dźwiękowej w grze to muzyka jest bardzo przyjemna i pasuję do średniowiecznego klimatu gry. Co do odgłosów walki to, jakość jest bardzo dobra, gorzej z krzykami konających wrogów, które są bardzo makabryczne. Co do grafiki to jest bardzo ciemna, ale miła dla oka.

Reasumując.
Golden Axe jest bardzo dobrym i klasycznym beat 'em upem. Frajda wynikająca z rozgrywki jest naprawdę duża i powinna zapewnić kilka godzin rozrywki każdemu fanowi gier retro. Polecam.
Grafika: 7/10
Muzyka: 8/10
Gameplay: 9/10
Średnia: 8